Powiesić się wbrew pozorom nie jest łatwo. Należy opracować strategię
działania, zbudować konstrukcję, zdobyć linę, sznur czy pas, a potem
popróbować.
Co takiego dzieje się w głowie człowieka, że postanawia odebrać sobie życie?
A wie pani, dlaczego zebra nie popełni samobójstwa?
Nie mam pojęcia.
Bo
jak widzi polującego lwa, to ucieka co sił. Ale jak zagrożenie mija,
spokojnie pasie się i szczypie trawę. Do momentu, kiedy za kolejną górką
spotka kolejnego drapieżnika i znów rzuci się do ucieczki. Nie boi się
na zapas, nie myśli o kolejnych zagrożeniach. Za to człowiek żyje
lękiem. Raz doświadczony problemem, żyje nim, rozmyśla o konsekwencjach,
boi się. Oczywiście jesteśmy różni i na każdego inne traumy mają inny
wpływ. To, co dla jednego jest drapieżnikiem nie do pokonania,
dla innego może być błahostką.
Czy można zawczasu zauważyć, że ktoś planuje własną śmierć?
To
trudne. Często taki człowiek zachowuje się bardzo racjonalnie,
nie zdradza żadnych emocji. Pamiętam, jak pewien 40-letni mężczyzna
dowiedział się, że ma białaczkę. Zamiast się załamać czy wpaść
w histerię, zachował wyjątkowy spokój. Rozdysponował majątek (notabene
zapisał wszystko kochance, bo żony nie kochał), uregulował rachunki,
a dopiero potem podjął próbę samobójczą. Ale spokojna reakcja na wieść
o chorobie nie jest normą. Pamiętam pacjenta, który dowiedział się
od chirurga, że trzeba mu będzie amputować obie nogi. Kwadrans później
wyskoczył ze szpitalnego okna. Niebezpiecznym sygnałem zarówno
dla lekarzy, jak i bliskich powinno być tzw. złowieszcze uspokojenie,
czasem mylnie odczytywane jako poprawa samopoczucia. Człowiek, który
wcześniej był wiecznie zdenerwowany, agresywny, nagle się wycisza, jak
gdyby uszło z niego powietrze. Zajmuje się układaniem kwiatów, choć
nigdy tego nie robił, albo zaczyna naprawiać szafkę, której nie naprawił
od dziesięciu lat. Spaceruje, uśmiecha się, łagodnieje. To może być
znak, że znalazł rozwiązanie swoich problemów i godzi się ze śmiercią.
Dochodzi u niego do szczególnego stanu świadomości: myśli jednotorowo,
skupiając się na sobie i planowanej śmierci, nie widząc otoczenia.
Wywiad Agaty Jankowskiej z Marią Hubert Kowalczys
/Śmiertelna




łał tyle mogę na pisać
OdpowiedzUsuń