środa, 22 stycznia 2014

Najczęstsze przyczyny samobójstw wśród młodzieży

Młode osoby próbujące odebrać sobie życie bardzo często mają pewne cechy, które mogą zwiększać prawdopodobieństw wystąpienia prób samobójczych. Wpływ na to mają depresje, alkoholizm oraz zaburzenia osobowościowe. 

Ocenia się, że 15% osób depresyjnych ostatecznie popełnia samobójstwo, a dwie trzecie wszystkich samobójców cierpi na depresję*. Zagrożenie samobójstwem w przypadku depresji rośnie, gdy równocześnie występują różne czynniki ryzyka natury psychologicznej – gdy np. ktoś żyje samotnie bądź cierpi na bezsenność. Wiele dzieci i wielu młodych ludzi w okresie dojrzewania jest niezadowolonych ze swojego ciała i dlatego stara się schudnąć, zwracając uwagę na to, co należy i czego nie należy jeść. Od 1% do 2% nastolatek cierpi na anoreksję** lub bulimię***. Dziewczęta z anoreksją bardzo często zapadają również na depresję, a ryzyko samobójstwa wśród nich jest dwudziestokrotnie wyższe niż w ogólnej populacji młodych ludzi. Najnowsze wyniki badań wskazują, że również chłopcy mogą chorować na anoreksję i bulimię.

*depresja - obniżenie nastroju, chory nie odczuwa radości i przyjemności; lęk i niepokój; w postawie chorego widać cierpienie, np. zgarbione plecy, opadnięte kąciki ust, wzrok wbity w ziemię; chorego przepełnia uczucie beznadziejności, natrętne myśli o śmierci i samobójstwie; zanik lub znaczące ograniczenie aktywności ruchowej; bezsenność lub senność nadmierna; jadłowstręt lub nadmierny apetyt; osłabienie libido; często nasilenie objawów rano

**anoreksja - Osoba dotknięta anoreksją nie martwi się tym zaburzeniem. Twierdzi, że czuje się dobrze i że nie ma potrzeby jeść więcej, niż to czyni. Nie jest to jednak prawdą, gdyż w rzeczywistości osoba ta przeżywa niepokój, zamyka się w sobie, uruchamia mechanizmy obronne, a jej relacje z innymi ludźmi stają się coraz bardziej powierzchowne i niespokojne. Gdy problem zaczyna przybierać dramatyczne rozmiary, wtedy osoba dotknięta anoreksją zaczyna negować podstawowe fakty. A gdy najbliżsi przymuszają ją do jedzenia, wtedy broni się poprzez wymioty, zażywa środki przeczyszczające, podaje błędne informacje o aktualnej wadze ciała, albo przeciwnie: odżywia się po kryjomu i popada w czasową bulimię. 

***bulimia :
  • Brak kontroli nad napadami obżarstwachory po prostu nie potrafi przestać jeść, objadanie się trwa aż do momentu, gdy bulimik poczuje fizyczny dyskomfort i ból spowodowany przejedzeniem.
  • Sekrety wokół nawyków żywieniowych – chory odwiedza kuchnię, gdy pozostali domownicy już śpią, sam odwiedza miejsca, gdzie serwowane jest niezdrowe jedzenie, chce się przejadać w samotności.
  • Chory zjada niewiarygodnie duże porcje jedzenia, bez zauważalnej zmiany wagi
  • Wizyty w łazience po posiłkach – to syndrom najczęściej kojarzony z bulimią, chory po zjedzeniu posiłku wychodzi do łazienki by wywołać u siebie torsje. By zagłuszyć odgłosy wymiotów, bulimicy np. odkręcają wodę w kranie.
  • Stosowanie preparatów przeczyszczających, moczopędnych i lewatyw zaraz po posiłku 

 Artykuł ze strony: http://psychologia.wieszjak.polki.pl/samobojstwo/305796,Najczestsze-przyczyny-samobojstw-wsrod-mlodziezy.html#











 /Śmiertelna

wtorek, 21 stycznia 2014

Więcej rąk do pracy

Dziś krótko i na temat. Do bloga przyłączyły się dwie nowe osoby: Skaleczona i Samaraa. Myślę, że spiszą się "na medal" i będą dodawać ciekawe posty. Nabór do bloga zawsze jest aktualny, a wszelkie zgłoszenia, należy wysyłać do mnie, na pocztę Gmail niedasiewpisac@gmail.com Jak na razie to tyle, jednak już pracuje nad nowym materiałem. Do zobaczenia
                                                                                           
                                                                                                                                               /Śmiertelna

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Życie w niewiedzy ...

Dlaczego ludzie się tną? Dlaczego oni to robią? Dlaczego się okaleczają? Przecież to takie fuuuuj.- tak reaugują niektórzy. Czasami sami nie wiemy co im odpowiedzieć . Dlaczego/ Wiemy tylko że tym osobom to sprawia przyjemność. Jednak istnieją różne wersje odpowiedzi.
Ale jeżeli ktoś wyśmiewa się z osób które używają żyletek równie dobrze mógłny iść powiedzieć choremu na raka żeby się poddał.
KAŻDY MA W SOBIE MYŚLI SAMOBÓJCZE.
Skaleczona .

niedziela, 19 stycznia 2014

"zdjęcia/obrazki"




SMUTNE, ALE SZCZERE!!!

Samara #1

Cześć. Na imię mam Maja. Na blogu piszę z dwoma przyjaciółkami Olą i Karolą. Wszystkie trzy jesteśmy czymś urażone! Podpisywać się będę /Samara! Zapraszam także na bloga klik
Do zoba w następnym odcinku
                                                /Samara

Skaleczona #1

Witam Was serdecznie. Z początku pragnę się Wan przedstawić.Na imię mam Ola ale dla Was będe podpisywać się Skaleczona .Na tym blogu wspólpracuje z moją przyjaciólką. Myslę że to tyle . Do zobaczenia

sobota, 18 stycznia 2014

Przepraszam

Przepraszam wszystkich, za tak długą nieobecność. Musiałam sobie wszystko poukładać! Będę bardziej aktywna OBIECUJE. Chciałam pozdrowić Maje, która ma mnie za totalną idiotkę!! Pozdrawiam Maju!!
Do rzeczy, na następnego posta czekajcie do jutra! Myślę, że to tyle. W skrócie WRACAM
                                         /Śmiertelna

środa, 8 stycznia 2014

Okaleczanie sie. Część I

"Kaleczyłam swoje ręce, nacinałam skórę żyletką i patrzyłam jak płynie krew. Brzmi strasznie? Ale ja upatrywałam w tym ratunek. Nie miało znaczenia czy pozostaną blizny. Przyszłość wtedy dla mnie nie istniała, towarzyszyło mi przekonanie, że i tak wcześniej czy później umrę śmiercią samobójczą. Myśli o okaleczeniach były stale obecne. Nie radziłam sobie z doświadczaniem emocji, nie umiałam ich nazywać, ani wyrażać, ani poprosić o pomoc. Nikt mnie tego nie nauczył. Tkwiłam w samotności, przez którą nie potrafiłam się przebić. Tak bardzo wstydziłam się swojej słabości, że na zewnątrz przybierałam maskę osoby, której na niczym specjalnie nie zależy. Kaleczyłam się, gdy czułam się bezradna, gdy nie mogłam znieść samotności, gdy świat widziałam jak zza szyby, gdy chciałam się ukarać za swoją bezwartościowość. Widok krwi sprawiał, że spływał na mnie spokój, a właściwie obojętność. Czułam się silniejsza, ale nie w ten normalny, zdrowy sposób. Czułam się silniejsza w poczuciu, że cokolwiek by się nie zdarzyło, zawsze mogę sięgnąć po żyletkę. Taki stały element w świecie jawiącym mi się jako ciągłe zagrożenie. Ale był jeszcze inny powód... Rany i blizny były błaganiem o to, by ktoś się mną zaopiekował, by dostrzegł, jak bardzo cierpię i jestem w tym bezradna. Paradoks polegał jednak na tym, że równocześnie odczuwałam silny wstyd i robiłam wszystko, by nikt się nie dowiedział. Wyobrażałam sobie, że ktoś odkrywa moją tajemnicę i otrzymuję od niego wsparcie. Oddałabym wtedy wszystko za jedno słowo "rozumiem"..."








...





piątek, 3 stycznia 2014

Samobójca wysyła sygnał ostrzegawczy. Nie lekceważmy!

W zaciszu swoich domów, piwnic, garaży wieszają się, trują gazem, łykają tabletki. Wcześniej chorują, wpadają w długi, kochają bez wzajemności. Z roku na rok jest ich więcej. I właśnie zaczyna się najgorszy okres: jesień i zima samobójców. Dlatego nigdy nie lekceważ, gdy ktoś przy tobie mówi, że się zabije!
 
Z danych prokuratorów z okręgu zielonogórskiego: trzy lata temu - 100 samobójstw na tym terenie przez cały rok; teraz 122 samobójstwa, ale tylko w okresie od stycznia do końca września. Najwięcej prób samobójczych: 50 w powiecie zielonogórskim, 20 w żagańskim, 17 w nowosolskim 17. To tylko i aż liczby. Za każdą z nich stoi dramat.
Z choroby, z biedy

Prokuratorzy zdradzają najczęstsze powody, jakimi mogły kierować się osoby, które targnęły się na swoje życie. Choroba, zaburzenie psychiczne, ale także udręka związana z walką np. z nowotworem. Dalej są spory rodzinne oraz kłopoty finansowe.

- W ostatnim czasie znaczenia w tym zakresie nabierają pobudki związane ze złą sytuacją materialną i zawodową obywateli - przyznaje Alfred Staszak, szef Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
Wiele osób wpada w spiralę szybkich kredytów, żyje ponad stan, a potem nie potrafi przyznać się przed rodziną, że finanse nie wyglądają tak różowo. Tego bagażu nie potrafią najczęściej udźwignąć mężczyźni.


 Można ich powstrzymać

Śledczy uczulają, by nie bagatelizować takich słów. - Apelujemy o wzmożoną czujność rodziców, rodziny, znajomych. Troska o najbliższych może uchronić ich przez popełnieniem życiowego błędu - mówi Alfred Staszak. Apel może być potrzebny, bo śledczy doświadczyli już takich przypadków, gdy ojciec powiesił się w salonie, a w pokoju obok rodzina oglądała telewizję...

Samobójcy najczęściej wieszają się, trują gazem, rzucają pod pociąg, skaczą z wieżowców albo zażywają leki. Licząc na szybką i łagodną śmierć, sromotnie się mylą. Najczęściej konają w męczarniach.

Trafiają się samobójcy, którzy najpierw mordują. Pod koniec października w podżagańskiej wsi 66-letni obywatel Niemiec najpierw zastrzelił z myśliwskiej dubeltówki swoją partnerkę, a potem strzelił sobie w skroń.

Uciekają przed maltretowaniem

Śledczy przyznają, że w gronie samobójców są też osoby maltretowane psychicznie i fizycznie przez rodzinę, partnerów. Nie wytrzymują napięcia, nie dają sobie rady. Kończą z życiem. I choć winnym grozi 12 lat więzienia, niestety rzadko znajdują się dowody na to, że to oni swoim zachowaniem spowodowali śmierć drugiego człowieka.


Artykuł Gazety.pl

 

/Śmiertelna

czwartek, 2 stycznia 2014

Krytyka

Żyjemy w dość dziwnym świecie, w którym słowo "SAMOBÓJCA", określa stan głupoty, gdzie człowiek nie może poradzić sobie z problemami. Teraz powstaje pytanie: Jakimi problemami? Otóż wiele ludzi jest, że się tak wyrażę... wrażliwych, delikatnych. Takie typy ludzi są bardzo, ale to bardzo przejęte naszą opinią na ich temat. Nie maja własnego stylu, robią tak by przypodobać się innym, by być "lubianym". Na przykład podam wyraz SPODNIE, niby mały, krótki wyraz, a znaczy tak wiele. W świat mody "weszły" teraz rurki, prawie wszyscy w nich chodzą. A dlaczego? Nie zawsze są wygodne, nie zawsze czujemy się w nich dowartościowani. Jednak nosimy je, bo nie chcemy być wyśmiani,  bronimy się w ten sposób prze krytyką. Naszym światem rządzą PIENIĄDZE. Człowiek zrobi dla nich wszystko. Czyż nie tak jest?! 
Koniec tematu spodni, wróćmy do tematu. Ludzie delikatni, wrażliwi. Takich ludzi jest mnóstwo, co druga osoba została obdarzona takimi cechami. Niby tacy "trwaldziele", lecz to tylko z zewnątrz. W środku płaczą jak małe dzieci. I teraz wyobraźcie sobie dziewczynę. Miła, wesoła, wszystkim by zawsze pomogła. Z jej wyglądem było gorzej. Brzuszek był. Po pewnym czasie, nastąpił nowy rok szkolny. Dziewczyna została przydzielona do klasy "B". Uśmiechnięta powędrowała do klasy, a na jej widok chłopcy z nowej klasy, rzucili test "Ale beczka, dziewczyno za dużo słodyczy!! Hahaha". Dzieczyna nie zwracała na to uwagi. Wraz z nowymi dniami, koledzy dokuczali jej coraz bardziej. Dziewczyna nie zotała zaakceptowana w nowej klasie, nie miała komu się wygadać, komu się wypłakać w ramię. Zaczęła się ciąć. Na początku były to drobne pociągnięcia żyledką. Jednak potem zamieniły się w wielkie blizny, które były na rękach, jak i na nogach. Dziewczyna z każdym dniem cięła sie coraz to mocniej, krew sądzyła się nieubłaganie. Cięcie się, stało się u niej codziennością. I tak jest do teraz. Krytyka tych chłopaków, wywarła u niej taki stan.

Tym postem chce zakomunikować, że KRYTYKOWANIE INNYCH, MOŻE ZAKOŃCZYĆ SIĘ U NICH CZARNYM SCENARIUSZEM, WIĘC SWOJE ZDANIE NA KOGOŚ TEMAT ZATRZYAJ DLA SIEBIE!!
KOLOR WŁOSÓW, WSOKOŚĆ I MASA NIE ŚWIADCZĄ O CZŁOWIEKU!!












"SAMOBÓJCA"

Powiesić się wbrew pozorom nie jest łatwo. Należy opracować strategię działania, zbudować konstrukcję, zdobyć linę, sznur czy pas, a potem popróbować.

Co takiego dzieje się w głowie człowieka, że postanawia odebrać sobie życie?
A wie pani, dlaczego zebra nie popełni samobójstwa? 

Nie mam pojęcia.
Bo jak widzi polującego lwa, to ucieka co sił. Ale jak zagrożenie mija, spokojnie pasie się i szczypie trawę. Do momentu, kiedy za kolejną górką spotka kolejnego drapieżnika i znów rzuci się do ucieczki. Nie boi się na zapas, nie myśli o kolejnych zagrożeniach. Za to człowiek żyje lękiem. Raz doświadczony problemem, żyje nim, rozmyśla o konsekwencjach, boi się. Oczywiście jesteśmy różni i na każdego inne traumy mają inny wpływ. To, co dla jednego jest drapieżnikiem nie do pokonania, dla innego może być błahostką.
 
Czy można zawczasu zauważyć, że ktoś planuje własną śmierć?
To trudne. Często taki człowiek zachowuje się bardzo racjonalnie, nie zdradza żadnych emocji. Pamiętam, jak pewien 40-letni mężczyzna dowiedział się, że ma białaczkę. Zamiast się załamać czy wpaść w histerię, zachował wyjątkowy spokój. Rozdysponował majątek (notabene zapisał wszystko kochance, bo żony nie kochał), uregulował rachunki, a dopiero potem podjął próbę samobójczą. Ale spokojna reakcja na wieść o chorobie nie jest normą. Pamiętam pacjenta, który dowiedział się od chirurga, że trzeba mu będzie amputować obie nogi. Kwadrans później wyskoczył ze szpitalnego okna. Niebezpiecznym sygnałem zarówno dla lekarzy, jak i bliskich powinno być tzw. złowieszcze uspokojenie, czasem mylnie odczytywane jako poprawa samopoczucia. Człowiek, który wcześniej był wiecznie zdenerwowany, agresywny, nagle się wycisza, jak gdyby uszło z niego powietrze. Zajmuje się układaniem kwiatów, choć nigdy tego nie robił, albo zaczyna naprawiać szafkę, której nie naprawił od dziesięciu lat. Spaceruje, uśmiecha się, łagodnieje. To może być znak, że znalazł rozwiązanie swoich problemów i godzi się ze śmiercią. Dochodzi u niego do szczególnego stanu świadomości: myśli jednotorowo, skupiając się na sobie i planowanej śmierci, nie widząc otoczenia.

Wywiad Agaty Jankowskiej z Marią Hubert Kowalczys 

























 /Śmiertelna 

środa, 1 stycznia 2014

Początek

Witam, 

Nazywam się Emma (dość nietypowe, polskie imię), jednak na blogu będę się podpisywać "Śmiertelna". Założyłam bloga, bo chce się z wami podzielić, moimi życiowymi doświadczeniami oraz błędami. Na tym blogu, będą wyświetlane posty o ludzkich problemach, które zamieniają się w myśli/próby samobójcze.
O tym "w skrócie" będzie ta stronka.
Ps... rysunki/obrazki dodaje własne bądź pobrane z internetu

/Śmiertelna