Koniec tematu spodni, wróćmy do tematu. Ludzie delikatni, wrażliwi. Takich ludzi jest mnóstwo, co druga osoba została obdarzona takimi cechami. Niby tacy "trwaldziele", lecz to tylko z zewnątrz. W środku płaczą jak małe dzieci. I teraz wyobraźcie sobie dziewczynę. Miła, wesoła, wszystkim by zawsze pomogła. Z jej wyglądem było gorzej. Brzuszek był. Po pewnym czasie, nastąpił nowy rok szkolny. Dziewczyna została przydzielona do klasy "B". Uśmiechnięta powędrowała do klasy, a na jej widok chłopcy z nowej klasy, rzucili test "Ale beczka, dziewczyno za dużo słodyczy!! Hahaha". Dzieczyna nie zwracała na to uwagi. Wraz z nowymi dniami, koledzy dokuczali jej coraz bardziej. Dziewczyna nie zotała zaakceptowana w nowej klasie, nie miała komu się wygadać, komu się wypłakać w ramię. Zaczęła się ciąć. Na początku były to drobne pociągnięcia żyledką. Jednak potem zamieniły się w wielkie blizny, które były na rękach, jak i na nogach. Dziewczyna z każdym dniem cięła sie coraz to mocniej, krew sądzyła się nieubłaganie. Cięcie się, stało się u niej codziennością. I tak jest do teraz. Krytyka tych chłopaków, wywarła u niej taki stan.
Tym postem chce zakomunikować, że KRYTYKOWANIE INNYCH, MOŻE ZAKOŃCZYĆ SIĘ U NICH CZARNYM SCENARIUSZEM, WIĘC SWOJE ZDANIE NA KOGOŚ TEMAT ZATRZYAJ DLA SIEBIE!! KOLOR WŁOSÓW, WSOKOŚĆ I MASA NIE ŚWIADCZĄ O CZŁOWIEKU!!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz