piątek, 24 października 2014

Nowa dawka.

A oto kilka zdjęć. Dzisiejszą tematyką będą wiadomości. Po przeczytaniu można stwierdzić, że są raczej wesołe ^^ A niektóre nawet śmieszne.
Miłego czytania :)
Ps. Jakieś uwagi, bądź propozycje można zostawiać w komentarzu ;)

Blog.

Mój blog zawiera raczej smutną, lecz prawdziwą tematykę. Nie chciałbym, aby ktoś z tego powodu kończył go czytać. Planuje wprowadzić też trochę weselszych wpisów. Dlatego nazwa bloga ulegnie malutkiej zdianie. Mogę pojawiać się obrazki, cytaty, dialogi. Chciałbym dzielić się tym z Wami.
Cieplutko pozdrawiam :)

TATUAŻ

Tatuaże są jakby odzwierciedleniem duszy. Niektórzy robią je, zadowalając się końcowym efektem. Natomiast inny przed "dziarganiem" się, zastanawiają się nad znaczeniem. To mądre podejście do sprawy.
Spotkałam się z osobami, które nazwały tatuaże jednym z rodzaji okoliczeń. Zgadzacie się z tym pojęciem?

wtorek, 11 lutego 2014

Obrazki/zdjęcia/cytaty

Mam dla was, kilka obrazków, jak i zdjęć. Do bloga przyłączyły się 2 osoby i jak pewnie zauważyliście, za bardzo się nie wysilają. Jestem otwarta na propozycje! Zgłaszajcie się! 
Oto mój adres: niedasiewpisac@gmail.com




















-Będziesz?
- Będę
- Zawsze?
- Zawsze
- Gdzie?
- Przy tobie
- Obiecujesz?
- Nie



- kupie ci lalkę
- po co?
- będziesz mógł się pobawić, a jak ci się znudzi, będziesz mógł odstawić ją na półkę


- Co masz na rękach?
- Życie

środa, 5 lutego 2014

Depresja - można ją pokonać

Znalazłam dużo ciekawego materiału, dlatego podzielę temat DEPRESJI, w dwóch postach.

CZĘŚĆ I

Depresja to poważna i ciężka choroba, która wpływa na nasze zdrowie jak inne choroby, choć objawia się w inny sposób. Znacznie wpływa ona na życie rodzinne i zawodowe wielu ludzi. Można jednak z nią walczyć, choć wymaga to czasu i zmiany wielu nawyków. Najlepiej udać się po pomoc do specjalisty. Po drodze jednak jest wiele pytań i wątpliwości na które można znaleźć tu odpowiedzi: 

Telefon zaufania dla chorych na depresję

Jeśli trafiłeś na tą stronę i szukasz natychmiastowej pomocy lub chcesz z kimś porozmawiać, ale nie masz z kim, możesz zadzwonić na telefon zaufania. Rozmowa jest bezpłatna, możesz rozmawiać jak długo potrzebujesz. Z porad specjalistów możesz skorzystać pod numerem 116 123 od poniedziałku do piątku w godzinach od 14.00 do 22.00.

Czym tak naprawdę jest depresja?
 
Depresja to choroba, która należy do zaburzeń psychicznych z dominującym objawem subiektywnie odczuwanego obniżenia nastroju. Występuje ona najczęściej w przypadkach, takich jak: zaburzenia somatyczne, zaburzenia nastroju, zaburzenia adaptacyjne wywołane trudną sytuacją, w wyniku zatruć i działań leków. Bardzo często dotyka pacjentów, u których rozpoznano lub doszło do innych zaburzeń psychicznych, np. schizofrenii lub zespołów abstynencyjnych. Należy pamiętać, że depresja jest jednostką chorobową, a nie tylko i wyłącznie chandrą lub uczuciem smutku. Jej leczenie nie może przebiegać samodzielnie. Powinien się tym zając lekarz psychiatra. Leczenie kliniczne, w szpitalu jest rzadko konieczne. Najczęściej można leczyć chorobę poprzez wizyty u specjalisty.
Wyróżniamy poszczególne rodzaje depresji:
  • Depresja epizodyczna- (najczęstsza) trwa krócej niż dwa lata, a jej początek wiąże się z istotnym doświadczeniem
  • Depresja przewlekła- trwa dłużej niż 2 lata z możliwymi okresami bezobjawowymi, które nie trwały maksymalnie do 2 miesięcy
Zdiagnozowanie depresji powinniśmy rozpocząć od zadania sobie lub też pacjentowi 2 pytań:
  1. Czy w ciągu ostatniego miesiąca dokuczało nam poczucie smutku, beznadziejności?
  2. Czy w tym okresie występowało poczucie braku sensu wykonywania czynności, np. pracy. Czy odczuwaliśmy mniejszą przyjemność z ich wykonywania?

Powyższe pytanie, nie są jedynymi oznakami depresji. U osób dotkniętych tą chorobą mogą wystąpić objawy, takie jak:
  • problemy z koncentracją
  • zaburzenia snu
  • obniżenie apetytu lub też jego brak
  • zaburzenia seksualne, np. spadek popędu seksualnego
  • migreny lub bóle innych części ciała
W wyniku depresji spada także nasza odporność, co może spowodować częstsze niż zwykle zachorowania na przeziębienia lub grypę. Warto pamiętać, że nasz układ odpornościowy pracuje i chroni nas każdego dnia, podczas gdy my nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dlatego podczas depresji stajemy się podatni na każde ataki drobnoustrojów. Grzybice, zarażenia wirusowe lub bakteryjne mogą występować nader często.

/Śmiertelna
















 

środa, 22 stycznia 2014

Najczęstsze przyczyny samobójstw wśród młodzieży

Młode osoby próbujące odebrać sobie życie bardzo często mają pewne cechy, które mogą zwiększać prawdopodobieństw wystąpienia prób samobójczych. Wpływ na to mają depresje, alkoholizm oraz zaburzenia osobowościowe. 

Ocenia się, że 15% osób depresyjnych ostatecznie popełnia samobójstwo, a dwie trzecie wszystkich samobójców cierpi na depresję*. Zagrożenie samobójstwem w przypadku depresji rośnie, gdy równocześnie występują różne czynniki ryzyka natury psychologicznej – gdy np. ktoś żyje samotnie bądź cierpi na bezsenność. Wiele dzieci i wielu młodych ludzi w okresie dojrzewania jest niezadowolonych ze swojego ciała i dlatego stara się schudnąć, zwracając uwagę na to, co należy i czego nie należy jeść. Od 1% do 2% nastolatek cierpi na anoreksję** lub bulimię***. Dziewczęta z anoreksją bardzo często zapadają również na depresję, a ryzyko samobójstwa wśród nich jest dwudziestokrotnie wyższe niż w ogólnej populacji młodych ludzi. Najnowsze wyniki badań wskazują, że również chłopcy mogą chorować na anoreksję i bulimię.

*depresja - obniżenie nastroju, chory nie odczuwa radości i przyjemności; lęk i niepokój; w postawie chorego widać cierpienie, np. zgarbione plecy, opadnięte kąciki ust, wzrok wbity w ziemię; chorego przepełnia uczucie beznadziejności, natrętne myśli o śmierci i samobójstwie; zanik lub znaczące ograniczenie aktywności ruchowej; bezsenność lub senność nadmierna; jadłowstręt lub nadmierny apetyt; osłabienie libido; często nasilenie objawów rano

**anoreksja - Osoba dotknięta anoreksją nie martwi się tym zaburzeniem. Twierdzi, że czuje się dobrze i że nie ma potrzeby jeść więcej, niż to czyni. Nie jest to jednak prawdą, gdyż w rzeczywistości osoba ta przeżywa niepokój, zamyka się w sobie, uruchamia mechanizmy obronne, a jej relacje z innymi ludźmi stają się coraz bardziej powierzchowne i niespokojne. Gdy problem zaczyna przybierać dramatyczne rozmiary, wtedy osoba dotknięta anoreksją zaczyna negować podstawowe fakty. A gdy najbliżsi przymuszają ją do jedzenia, wtedy broni się poprzez wymioty, zażywa środki przeczyszczające, podaje błędne informacje o aktualnej wadze ciała, albo przeciwnie: odżywia się po kryjomu i popada w czasową bulimię. 

***bulimia :
  • Brak kontroli nad napadami obżarstwachory po prostu nie potrafi przestać jeść, objadanie się trwa aż do momentu, gdy bulimik poczuje fizyczny dyskomfort i ból spowodowany przejedzeniem.
  • Sekrety wokół nawyków żywieniowych – chory odwiedza kuchnię, gdy pozostali domownicy już śpią, sam odwiedza miejsca, gdzie serwowane jest niezdrowe jedzenie, chce się przejadać w samotności.
  • Chory zjada niewiarygodnie duże porcje jedzenia, bez zauważalnej zmiany wagi
  • Wizyty w łazience po posiłkach – to syndrom najczęściej kojarzony z bulimią, chory po zjedzeniu posiłku wychodzi do łazienki by wywołać u siebie torsje. By zagłuszyć odgłosy wymiotów, bulimicy np. odkręcają wodę w kranie.
  • Stosowanie preparatów przeczyszczających, moczopędnych i lewatyw zaraz po posiłku 

 Artykuł ze strony: http://psychologia.wieszjak.polki.pl/samobojstwo/305796,Najczestsze-przyczyny-samobojstw-wsrod-mlodziezy.html#











 /Śmiertelna

wtorek, 21 stycznia 2014

Więcej rąk do pracy

Dziś krótko i na temat. Do bloga przyłączyły się dwie nowe osoby: Skaleczona i Samaraa. Myślę, że spiszą się "na medal" i będą dodawać ciekawe posty. Nabór do bloga zawsze jest aktualny, a wszelkie zgłoszenia, należy wysyłać do mnie, na pocztę Gmail niedasiewpisac@gmail.com Jak na razie to tyle, jednak już pracuje nad nowym materiałem. Do zobaczenia
                                                                                           
                                                                                                                                               /Śmiertelna

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Życie w niewiedzy ...

Dlaczego ludzie się tną? Dlaczego oni to robią? Dlaczego się okaleczają? Przecież to takie fuuuuj.- tak reaugują niektórzy. Czasami sami nie wiemy co im odpowiedzieć . Dlaczego/ Wiemy tylko że tym osobom to sprawia przyjemność. Jednak istnieją różne wersje odpowiedzi.
Ale jeżeli ktoś wyśmiewa się z osób które używają żyletek równie dobrze mógłny iść powiedzieć choremu na raka żeby się poddał.
KAŻDY MA W SOBIE MYŚLI SAMOBÓJCZE.
Skaleczona .

niedziela, 19 stycznia 2014

"zdjęcia/obrazki"




SMUTNE, ALE SZCZERE!!!

Samara #1

Cześć. Na imię mam Maja. Na blogu piszę z dwoma przyjaciółkami Olą i Karolą. Wszystkie trzy jesteśmy czymś urażone! Podpisywać się będę /Samara! Zapraszam także na bloga klik
Do zoba w następnym odcinku
                                                /Samara

Skaleczona #1

Witam Was serdecznie. Z początku pragnę się Wan przedstawić.Na imię mam Ola ale dla Was będe podpisywać się Skaleczona .Na tym blogu wspólpracuje z moją przyjaciólką. Myslę że to tyle . Do zobaczenia

sobota, 18 stycznia 2014

Przepraszam

Przepraszam wszystkich, za tak długą nieobecność. Musiałam sobie wszystko poukładać! Będę bardziej aktywna OBIECUJE. Chciałam pozdrowić Maje, która ma mnie za totalną idiotkę!! Pozdrawiam Maju!!
Do rzeczy, na następnego posta czekajcie do jutra! Myślę, że to tyle. W skrócie WRACAM
                                         /Śmiertelna

środa, 8 stycznia 2014

Okaleczanie sie. Część I

"Kaleczyłam swoje ręce, nacinałam skórę żyletką i patrzyłam jak płynie krew. Brzmi strasznie? Ale ja upatrywałam w tym ratunek. Nie miało znaczenia czy pozostaną blizny. Przyszłość wtedy dla mnie nie istniała, towarzyszyło mi przekonanie, że i tak wcześniej czy później umrę śmiercią samobójczą. Myśli o okaleczeniach były stale obecne. Nie radziłam sobie z doświadczaniem emocji, nie umiałam ich nazywać, ani wyrażać, ani poprosić o pomoc. Nikt mnie tego nie nauczył. Tkwiłam w samotności, przez którą nie potrafiłam się przebić. Tak bardzo wstydziłam się swojej słabości, że na zewnątrz przybierałam maskę osoby, której na niczym specjalnie nie zależy. Kaleczyłam się, gdy czułam się bezradna, gdy nie mogłam znieść samotności, gdy świat widziałam jak zza szyby, gdy chciałam się ukarać za swoją bezwartościowość. Widok krwi sprawiał, że spływał na mnie spokój, a właściwie obojętność. Czułam się silniejsza, ale nie w ten normalny, zdrowy sposób. Czułam się silniejsza w poczuciu, że cokolwiek by się nie zdarzyło, zawsze mogę sięgnąć po żyletkę. Taki stały element w świecie jawiącym mi się jako ciągłe zagrożenie. Ale był jeszcze inny powód... Rany i blizny były błaganiem o to, by ktoś się mną zaopiekował, by dostrzegł, jak bardzo cierpię i jestem w tym bezradna. Paradoks polegał jednak na tym, że równocześnie odczuwałam silny wstyd i robiłam wszystko, by nikt się nie dowiedział. Wyobrażałam sobie, że ktoś odkrywa moją tajemnicę i otrzymuję od niego wsparcie. Oddałabym wtedy wszystko za jedno słowo "rozumiem"..."